Przejdź do głównej zawartości

Dzikie rośliny jadalne - od czego zacząć? Wiosna

Dzikie rośliny jadalne - od czego zacząć? Wiosna

Wiosna to świetny moment na rozpoczęcie przygody z dzikimi roślinami jadalnymi. Spośród około 3000 gatunków roślin występujących w naszym kraju, ponad 1000 można uznać za jadalne. Ta liczba jest wprost przytłaczająca. Od czego więc zacząć? W tym poście przedstawiam 5 roślin jadalnych, które łatwo znaleźć, rozpoznać i przygotować. Oczywiście pamiętając o tym, żeby korzystać z bogactwa roślin, ale ich nie niszczyć.

1) Lipa


W Polsce w stanie dzikim występują dwa gatunki lipy: Lipa drobnolistna (Tilia cordata) oraz Lipa szerokolistna (Tilia platyphyllos). 
Rozpoznawanie: Lipy łatwo rozpoznać po sercowatych liściach, które u poszczególnych gatunków różnią się po prostu wielkością. Wiele osób latem zbiera kwiaty lipy na herbatkę, więc dobrze kojarzy to drzewo. Wspomnę jeszcze, że lipy należą do rodziny Ślazowatych (Malvaceae), co da się poniekąd wyczuć, rozcierając liść w palcach. Kiedy to zrobimy, poczujemy pewną charakterystyczną dla tej rodziny śliskość. I co jeszcze? Hm. Lipa to wspaniałe drzewo, które pięknie opisał Jan Kochanowski. Jeśli masz wątpliwości, czy potrafisz je rozpoznać, obejrzyj ten filmik, na którym Bogusława Sochnacki - siedząc pod Lipą drobnolistną - recytuje wiersz "Na lipę". Nie mam nic do dodania. 
Podobne rośliny: Sercowate liście lipy można ewentualnie pomylić z liśćmi Topoli czarnej (Populus nigra).  Gdyby nawet doszło do pomyłki, szybko się zorientujemy po smaku...


Zastosowanie:

Młode liście lipy mają bardzo subtelny smak i wspaniale nadają się na sałatkę. Można je dowolnie komponować z innymi składnikami. Zachęcam do eksperymentów.

Lipa to drzewo, którym bushcrafter powinien się zainteresować: łyko doskonale nadaje się na sznury (zdaje mi się, że gdzieś czytałem, że angielska nazwa lipy linden ma wspólny źródłosłów z naszym słowem lina, ale nie umiem teraz znaleźć), kwiaty na herbatę, w drewnie fantastycznie się struga, a popiół z drewna lipowego to pierwszorzędny materiał do ługowania żołędzi czy wygotowywania kory brzozowej. 

2) Pędy sosny i świerku

Sosna (Pinus sylvestris) to najbardziej pospolite drzewo w naszym kraju. Niemal każdy je dobrze kojarzy. Nie każdy jednak wie, że jest to roślina jadalna - podobnie jak świerk (Picea abies) czy jodła (Abies alba). Wiosną warto spróbować młodych pędów tych drzew.

Rozpoznawanie/Podobne rośliny: Rozpoznanie naszych najpospolitszych drzew iglastych - sosny i świerku - nie powinno sprawiać trudności. Ale ostrzegam, że teoretycznie istnieje zagrożenie pomylenia pędów świerku z inną, trującą rośliną, mianowicie z cisem. Na wszelki wpadek zwracam uwagę na kilka istotnych cech, które odróżniają go od świerku czy sosny:

  • Cis w stanie dzikim jest u nas spotykany o wiele rzadziej niż świerk czy sosna. W mojej okolicy pojawia się tylko w parkach i ogrodach.
  • Różni się także pokrojem: często cisy mają rozmiary krzewów, a nawet dojrzałe okazy nie osiągają rozmiarów świerku czy sosny.
  • Częsta u cisów jest wielopniowość. Świerk i sosna zwykle mają jeden prosty jak słup pień.
  • Ewidentna jest też różnica między igłami poszczególnych gatunków. Igły cisu wyrastają pojedynczo i są płaskie. Igły świerku również wyrastają pojedynczo, ale mają przekrój zbliżony do kwadratowego, więc można je rolować w palcach, czego z igłą cisu nie zrobimy. Igły Sosny zwyczajnej wyrastają  parami, co widać na zdjęciu poniżej (igły Wejmutki, czyli Sosny amerykańskiej, wyrastają po 5).


Igły cisu są płaskie, nie da się ich rolować w palcach
Igły Sosny zwyczajnej rosną parami

Zastosowanie:

Z pędów sosny lub świerku można zrobić pyszne pesto. Oto mój przepis. Zawiera, moim zdaniem, "złote proporcje" między igliwiem a czosnkiem. 

Dwie garści pędów świerku i jeden ząbek czosnku posiekać drobno i wymieszać. Dodać według uznania soli i pieprzu i zalać odrobiną oliwy. Tak wiem. Pycha.


Z młodych pędów sosny i świerku można też zrobić pyszny syrop. W tym celu zasypuje się pędy cukrem lub zalewa alkoholem. Przepisy na taki syrop można bez problemu znaleźć w internetach.


Herbatka z igliwia. O igliwiu warto pamiętać nie tylko wiosną - przez cały rok można z niego parzyć herbatkę. Jest to tradycyjny napój, który pijano zimą na dalekiej północy. Powodem nie był wyłącznie przyjemny smak, ale też właściwości, a szczególnie wysoka zawartość witaminy C. Na szerokościach geograficznych, na których nie rosną cytrusy, bardzo ceniono źródło witaminy C łatwo dostępne nawet w środku zimy.

Kiedy mowa o historii naparu z igliwia, często można przeczytać o jednej z wypraw Jaquesa Cartiera. Ten francuski korsarz, podróżnik i eksplorator dokonał wielu ważnych odkryć na terytorium dzisiejszej Kanady. Kanada jest bardzo bushcraftowa, w mojej skali bushcraftowości dorównuje jej tylko Szwecja 😁, dlatego nie potrafię nie wspomnieć o tym wydarzeniu. W roku 1536  Cartier znalazł się w poważnych opałach, bo jego załoga zachorowała na szkorbut. Ratunkiem okazała się właśnie herbat z igliwia, którą przyrządzali najpewniej z Wejmutki (Sosny amerykańskiej). Podobno o istnieniu tego cudownego lekarstwa Cartier dowiedział się od Irokezów.

Jak przygotować herbatkę? Najpierw wybrać igły. Im starsze igły tym większe stężenie witaminy C, ale też tym intensywniejszy żywiczny zapach i smak. Garść pędów wrzucamy do kubka, zalewamy wrzątkiem i zaparzamy, najlepiej pod przykryciem, przez jakieś 15 minut.

3) Jasnota biała i Gajowiec żółty

Rozpoznawanie:
  • Jasnota biała i Gajowiec żółty są do siebie bardzo podobne, choć jak wskazują ich nazwy, bez problemu odróżnimy je po kolorze kwiatostanów.
  • Obie rośliny należą do rodziny Jasnotowatych (Lamiaceae) wcześniej nazywanych Wargowymi (Labiaceae). Do cech charakterystycznych roślin z tej rodziny należy kwadratowa w przekroju łodyga i nakrzyżległe liście. Określenie "nakrzyżległe" oznacza, że liście wyrastają parami na przeciw siebie, po dwóch stronach łodygi. Każda kolejna para takich liści jest ustawiona "na krzyż" względem poprzedniej, czyli pod kątem 90 stopni do niej, co pokazuje mój nieudolny rysunek.
Łodyga i liście roślin z rodziny jasnotowatych
  • Od innych roślin z rodziny Jasnotowatych Jasnotę białą i Gajowca odróżnia barwa kwiatów (wiele nieco podobnych roślin ma kwiaty różowe bądź fioletowe) oraz kształt tych kwiatów - przypominają hełm. Kiedy już oswoimy się z wyglądem Jasnoty białej i Gajowca żółtego łatwo rozpoznamy także Jasnotę purpurowa, różową i plamistą, które mają bardzo podobną budowę i również są jadalne.
Jasnota plamista

Podobne rośliny:
 Jedna z nazw ludowych jasnoty to "głucha pokrzywa", ze względu na liście i łodygę bardzo przypominające właśnie znaną nam doskonale pokrzywę. Na przymiotnik "głucha" jasnota zasłużyła sobie tym, że w przeciwieństwie do pokrzywy nie kłuje. Do tego jasnoty często rosną razem z pokrzywami. Gdyby z jakiegoś powodu udało nam się pomylić jasnotę z pokrzywą, nie martwmy się, pokrzywa również jest jadalna.
Zastosowanie:
Jasnotę proponuję używać po podgotowaniu (jak szpinak lub jako dodatek do zup) bądź podsmażeniu (na przykład jako dodatek do jajecznicy lub w formie placków z mąką). Obróbka termiczna neutralizuje zapach i smak rośliny, więc efekt w dużej mierze zależy od tego, jak doprawimy danie.
Jasnoty i gajowiec mają pewną cechę, na którą warto zwrócić uwagę: ich pędy pozostają delikatne przez dużą część roku. Dla zbieracza to bardzo istotne. Komuś, kto je tylko warzywa ze sklepu, łatwo uznać za oczywiste to, że zostały zebrane w najlepszym do tego momencie - kiedy zdążyły się już odpowiednio rozwinąć, ale nie stały się jeszcze łykowate. Jednak kiedy sami zbieramy dzikie rośliny, musimy ocenić, czy są w odpowiednim stadium. Inaczej własnymi zębami doświadczymy potęgi celulozy (stara łykowata pokrzywa). Lub odkryjemy nowe znaczenie słowa  "gorzkie" (chociażby skrzyp). Albo co gorsza się podtrujemy (na przykład przekwitły Ziarnopłon wiosenny). Więc jasnota i gajowiec zasługują na szczególną uwagę, ponieważ ich pędy nie mają skłonności do szybkiego drewnienia. Czasem można je znaleźć nawet zimą i nadal nadają się do jedzenia.

4) Czosnaczek pospolity

Z botanicznego punktu widzenia Czosnaczek pospolity niewiele ma wspólnego z czosnkiem. Jego nazwa nawiązuje po prostu do czosnkowego smaku, który jest wielkim atutem tej rośliny.
Rozpoznawanie:
  • Czosnaczek należy do rodziny Kapustowatych (Brassicaceae) nazywanych dawniej Krzyżowymi (Cruciferae) ze względu na charakterystyczne kwiaty. Mają one cztery płatki ułożone w krzyż. Oprócz tego Kapustowate mają 6 pręcików, z których 2 są wyraźnie krótsze. Wygląd kwiatostanu typowego dla tej rodziny przedstawia rysunek poniżej.

  • Takie kwiaty ma też Czosnaczek pospolity, z tym że są one białe.
  • Liście mają nieco sercowaty kształt.
  • Przed kwitnieniem możemy się upewnić, czy znaleźliśmy czosnaczek, rozcierając liść w palcach: poczujemy wtedy silny zapach czosnku
  • Kiedy znajdziemy kwitnącą roślinę, warto się jej dobrze przypatrzeć, żeby później umieć ją rozpoznać także przed okresem kwitnienia, bo właśnie wtedy chcemy zbierać jej listki. W związku z tym warto przyjrzeć się też niżej położonym liściom, które wiosną pojawiają się jako pierwsze i są bardziej zaokrąglone.
    Wczesną wiosną widać tylko dolne, bardziej zaokrąglone liście. Mają one jednak charakterystyczny czosnkowy zapach
Podobne rośliny:
Teoretycznie czosnaczek można pomylić z innymi Kapustowatymi o białych kwiatach, jednak jeśli zwrócimy uwagę na charakterystyczny kształt i zapach liści, trudno o pomyłkę.
Zastosowanie:
Bardzo lubię jeść czosnaczek z chlebem. Wystarczy położyć kilka liści na świeża pajdę. Serdecznie polecam. Aż się dziwię, że nie wpadli na to jeszcze w Subwayu.
Liście można też dodawać do sałatek, żeby podkręcić ich smak.

5) Skrzyp polny (Equisetum arvense)

Rozpoznawanie:
Skrzypy trudno pomylić z innymi roślinami. Ich marsjański wygląd zdecydowanie je wyróżnia. To, na co należy zwrócić uwagę, to odróżnienie pędów płonnych - czyli zielonych pędów z listkami - od szypułek zarodnionośny. Zbieramy właśnie szypułki, które pojawiają się przed pędami płonnymi i wyglądają tak, jak na zdjęciu powyżej. W celach spożywczych nie interesują nas za to pędy wyglądające jak ten:
Pęd płonny

Podobne rośliny:
Skrzyp polny pomylić można chyba tylko ze Skrzypem olbrzymim (Equisetum telmateia), który jednak jest o wiele rzadszy i także jest jadalny. Należy jednak wystrzegać się mylenia tych roślin, ponieważ Skrzyp olbrzymi znajduje się pod ochroną.
Zastosowanie: 
Szypułki skrzypu można dodawać do potrawek czy sałatek. Jednak warto je wcześniej gotować ok. 15 minut, a następnie odlać wodę. W ten sposób choć po części da się usunąć goryczkę. Gotowanie pozwala też pozbyć się tiaminazy.
Tiaminaza to substancja antyodżywcza. Powoduje ona rozkład tiaminy, czyli witaminy B1. Spożywanie tiaminazy na dłuższą metę prowadzi do niedoboru wspomnianej witaminy i problemów zdrowotnych. Niedobór witaminy B1 wpływa na zdolność organizmu do przyswajania węglowodanów, czego powinien być świadomy surwiwalowiec, planujący używać skrzypu w diecie przetrwania. 

Szypułki przed obraniem z listków
Obrane szypułki gotujemy przez ok. 15 minut, również ze względu na tiaminazę
Podsumowanie
No tym razem nie bardzo wiem, jak podsumować😀. Po prostu: Zapraszam z koszykiem do lasu i życzę smacznego!

Uwaga: Nie jestem specjalistą. Staram się pisać o rzeczach, które sam stosuję i z którymi mam pewne doświadczenie, ale mogę się mylić. Jeśli zauważysz jakiś błąd, napisz w komentarzu. Spożywanie dzikich roślin wiąże się z pewnym ryzykiem. Upewnij się, że na pewno potrafisz rozpoznać roślinę i właściwie ją przygotować.

Komentarze

  1. Napisane bardzo przystępnym językiem. Świetna strona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, jeśli tekst okazał się przystępny. Dzięki za dobre słowo, czas i uwagę!

      Usuń
  2. wrzucajac igly sosnowe do wrzatku niszczysz witamine c i powodujesz wytworzenie sie szkodliwych zwiazkow glinu .Witamina c rozpada sie bodajze w temperaturze od 70 c w zwyz

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzień dobry, dziękuję za komentarz i informację. Gotowanie roślin często pozbawia je niektórych wartości - niestety 😟 Z drugiej strony w terenie poddanie materiału roślinnego wysokiej temperaturze rozwiązuje problem bakterii, pierwotniaków i pasożytów. Wspomiany sposób przygotowywanie igieł utrwalił się też w tradycji wielu mieszkańców północy, choć zapewne - tak jak piszesz - nie jest to rozwiązanie optymalne. Serdeczne dzięki za komentarz!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wyplatanie: Jak samemu zebrać wiklinę?

Wyplatanie: Jak samemu zebrać wiklinę? Chciałbyś wypleść sobie koszyk? To świetna i rozwijająca zabawa. Zrobienie czegoś własnymi rękami sprawia dużą satysfakcję, szczególnie, jeśli zrobi się to od początku do końca. Końcem jest gotowy koszyk. A początkiem? Własnoręczne zebranie wikliny! Co to jest wiklina? Wiklina to nazwa surowca uzyskiwanego z młodych pędów wierzby. (Tak jak drewno to nazwa surowca uzyskiwanego z drzew). Jak mówimy o roślinie, to mówimy "wierzba", a jeśli chodzi nam o surowiec, to mówimy "wiklina". Koniec końców chodzi o to samo. Najlepsza wiklina do wyplatania to jednoroczne pędy wyrastające z samej ziemi albo z pnia przy samej ziemi. Są one czasami nazywane "odziomkami". Wierzba rośnie bardzo szybko, więc te jednoroczne pędy często osiągają długość 1 metra, a nawet więcej. Dlaczego pędy powinny być jednoroczne? Bo w pierwszym roku rosną, nie tworząc rozgałęzień. Czyli nie będą miały żadnych sęków i nierówności. W kolejnych latach te p

Wyplatanie: Jak wypleść ściany koszyka?

Jak wypleść ściany koszyka? Po wypleceniu dna koszyka  czas zająć się ścianami. W tym poście opiszę wszystkie potrzebne do tego czynności, czyli:  Wstawianie i podnoszenie osnów ściany Wyplatanie gimy Wyplatanie warstwy Obręb górny Wstawianie i podnoszenie osnów ściany Pierwsza sprawa to wstawienie w denko osnów ściany i postawienie ich do pionu. Chcemy osiągnąć to, co na zdjęciu Jak to zrobić? Mamy wyplecione denko 3x3 (jak je zrobić, opisałem w innym poście ). Do takiego denka wstawia się 24 osnowy. Trzeba więc przygotować 24 proste witki i ściąć ich końcówki pod kątem 45 stopni. Na wszelki wypadek przygotuj sobie jedną lub dwie witki więcej. Wiklina powinna mieć jakieś 80cm długości. Wcześniej dałem denku 2 tygodnie, żeby wyschło, i zostawiłem w nim nieco dłuższe osnowy. Teraz muszę je skrócić. Wstawiamy z boków każdego końca osnowy dna dwie przygotowane wcześniej witki. Powinny wejść w głąb na co najmniej 5 cm.  Po wstawieniu wszystkich 24 witek

Wyplatanie: Jak wypleść dno koszyka?

Wyplatanie: Jak wypleść dno koszyka? Większość używanych obecnie koszy jest wyplatanych od denka. Kosze można też wyplatać na odwrót, czyli od góry, jednak aktualnie zdecydowana większość jest robiona od dołu. Jeśli nie miałeś jeszcze okazji wypleść takiego kosza, to zapraszam do zabawy. Postaram się w miarę dokładnie opisać, jak to się robi. Żeby wypleść udane dno koszyka, trzeba nauczyć się: robić krzyżak wiązać krzyżak podstawiać witki grubymi końcami podstawiać witki cienkimi końcami kończyć wyplot czyścić denko Czynności te są opisane niżej krok po kroku. Jak zrobić krzyżak Krzyżak Podstawowe denko okrągłego koszyka robi się "trzy na trzy". Oznacza to, że denko ma w sumie sześć osnów. Jedna trójka jest ustawiona pod kątem prostym do drugiej trójki, tak jak na zdjęciu. Na początek utnij patyczki na osnowy. Weź sześć witek i odetnij od strony grubego końca patyczki o długości piędzi. Co to jest piędź? Tradycyjna jednostka miary odpowiadająca odległości między czubkiem kciu